gothic
 
IndeksCalendarFAQSzukajUżytkownicyGrupyRejestracjaZaloguj

Share | 
 

 Skarpa

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
AutorWiadomość
Szansa
Admin
avatar

Liczba postów : 250
Join date : 02/03/2014

PisanieTemat: Skarpa   Pon Mar 03, 2014 10:31 pm

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://gothic.forumpl.net
Liley

avatar

Liczba postów : 11
Join date : 02/03/2014
Age : 22

PisanieTemat: Re: Skarpa   Pon Mar 03, 2014 10:50 pm

Chociaż jeszcze panował dzień, słońce powoli zaczynało chylić się ku zachodowi. Było ciepłe, niemalże bezwietrzne popołudnie, idealny dzień dla żądnych przygód spacerowiczów.
Liley przemknęła się niepostrzeżenie przez zaporę stworzoną z nielicznych ścierwojadów i pobiegła w stronę ruin wieży, starając się nie robić przy tym niepotrzebnego hałasu.
Zabawne, tyle razy tutaj przychodziła, a nigdy jeszcze nie otworzyła drzwi tej wieży. Czyżby życie w tej popapranej kolonii wygryzało z niej ciekawość? Czyżby bała się tego, co może znaleźć po drugiej stronie murów? No cóż, w końcu tutaj każdy dzień był niczym innym, jak walką o przetrwanie. Po co człowiek miałby szukać kłopotów na własne życzenie.
Pieprzenie.
Kładąc dłoń na ścianie budowli odwróciła się przez ramię, by sprawdzić czy aby nikt jej nie śledził. Nie było żywej duszy, ścierwojady również wyglądały na całkowicie nieświadome jej obecności. Z głośnym westchnięciem postąpiła jeszcze kilka kroków do przodu, po czym usiadła centralnie nad samą przepaścią. Obrzuciła spojrzeniem widniejące w dole wraki statków, szybko jednak przeniosła wzrok na morze i westchnęła ponownie.
Za jakie grzechy została zepchnięta do tej przeklętej dziury otoczonej jakimś magicznym gównem?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Szansa
Admin
avatar

Liczba postów : 250
Join date : 02/03/2014

PisanieTemat: Re: Skarpa   Pon Mar 03, 2014 11:19 pm

Podczas gdy dziewczyna spoglądała rozmarzona przed siebie, mając kompletnie w nosie otoczenie, pozornie nieświadome niczego ścierwojady zaczęły się zagęszczać, tworząc coś łudząco podobnego do umyślnego przegrupowania. Cichutko, powoli ruszyły w górę, w kierunku miejsca, w którym siedziała Liley. Później już słychać było tylko ich przeraźliwe krzyki, podczas gdy zmieniły swój chód w bieg.

Ścierwojady w liczbie pięć. Przed Liley jest przepaść, po prawej jest przepaść, po lewej wieża, z tyłu zwierzątka.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://gothic.forumpl.net
Athes

avatar

Liczba postów : 8
Join date : 03/03/2014

PisanieTemat: Re: Skarpa   Pon Mar 03, 2014 11:31 pm

Przechadzając się po lesie. z gotową do naciągu strzałą, spojrzał w stronę wieży. Ujrzał grupkę ścierwojadów, która, jak na razie wpierdzielała to co znalazła na ziemi. Podszedł powoli na sam kraniec lasu, klękając. Wciąż obserwował ścierwa, które zaczęły dziwnie zbliżać się do budowli. Dopiero teraz spostrzegł, na nieszczęście, niczego świadomą kobietę. Naciągnął cięciwe i po sekundzie celowania oddał strzał w nielota. Strzała świsnęła w powietrzu lecąc do celu, jednak Athes nie czekając na rezultat strzału wyciągnął kolejną strzałę i powtórzył czynność, celując w kolejnego ścierwojada. Naciągnął cięciwę do granic wytrzymałości, aż drewno łuku zaskrzypiało i zwolnił linkę.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Szansa
Admin
avatar

Liczba postów : 250
Join date : 02/03/2014

PisanieTemat: Re: Skarpa   Pon Mar 03, 2014 11:44 pm

Pierwsza strzała trafiła do celu, ścierwojad padł, ciężko ranny, ale niestety wciąż żywy. Chociaż ważne, że niezdolny do dalszej walki. Druga strzała natomiast świsnęła w powietrzu tuż przy głowie kolejnego ścierwojada, jednak chybiła. W każdym razie, to wystarczyło, by cała grupka chwilowo straciła zainteresowanie jasnowłosą kobietą. Zwierzęta zwolniły, kręcąc niespokojnie łebkami w poszukiwaniu źródła zagrożenia. Raz po raz z ich gardeł wyrywał się skrzekliwy krzyk.

Odległość grupki od Liley - 3 metry.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://gothic.forumpl.net
Liley

avatar

Liczba postów : 11
Join date : 02/03/2014
Age : 22

PisanieTemat: Re: Skarpa   Wto Mar 04, 2014 12:02 am

Dziewczyna poderwała się natychmiast, gdy tylko usłyszała jakże przyjemny dla uszu skrzek ścierwojadów. Sięgnęła po swoją szablę i wyjęła ją odruchowo, dopiero później skupiwszy się na obserwowaniu zaistniałej sytuacji.
Cholera, nie było dobrze. A przecież miała przemknąć się niezauważona! Pieprzona kolonia, pieprzone potwory, dzień w dzień musiała ryzykować życiem. Jak długo to jeszcze potrwa?
Kiedy już chciała ruszać do ataku - o zgrozo, sama na pięć dzikich zwierzaków, niech chociaż pochowają ją nad morzem - coś wyeliminowało jednego przeciwnika. Niechętnie, aczkolwiek niekontrolowanie, zerknęła w bok w poszukiwaniu... kogoś. Nie miała sokolego wzroku, ale w końcu dzieląca ich odległość nie była znów tak wielka. Zobaczyła jedynie zarys postaci, sprytnie wykalkulowała jednak, że posługiwał się bronią dystansową.
Potrząsnęła głową, gdy do jej uszu dotarł kolejny obrzydliwy krzyk i wróciła wzrokiem do grupki ścierwojadów. A może to nie on go zlikwidował? W sumie, co za różnica.
- Hej, uratuj damę z opresji! - krzyknęła przed siebie ile sił w płucach, chyba licząc, że będąca po drugiej stronie istota posiada perfekcyjny słuch. No, skoro zdecydował się jej pomóc - nawet jeśli to nie on, to już jego problem - uznała, że jego pomoc będzie miała nieco szerszy zasięg.
Ścierwojady zareagowały na jej głos. Nie było już czasu. Wyciągnęła nóż, chwilowo szablę przekładając do lewej ręki, i cisnęła nim w stronę najbliższego zwierzęcia. Zaraz po tym przyjęła pozycję obronną, czekając aż stworzenia dostatecznie zmniejszą dystans.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Athes

avatar

Liczba postów : 8
Join date : 03/03/2014

PisanieTemat: Re: Skarpa   Wto Mar 04, 2014 11:11 am

Wstał z klęczek, powoli ruszając do przodu. Na cięciwę nałożył kolejną strzałę i za pomocą obu ramion naciągnął. Na twarzy poczuł delikatny powiew wiatru nasiąknięty zapachem morskiej soli. Przez ułamek sekundy wrócił do swojej małej wsi, gdzie mieszkał za młodu. Jednak od razu upomniał się za swój błąd, wracając do rzeczywistości.
Wycelował i ponownie zwolnił cięciwę, uwalniając strzałę w kierunku ścierwojada stojącego pośrodku stadka. Słowa dziewczyny nie wiele go interesowały. I tak te ścierwojady były jego celem. To, że ona znalazła się w tym miejscu o złej porze, to nie jego sprawa.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Szansa
Admin
avatar

Liczba postów : 250
Join date : 02/03/2014

PisanieTemat: Re: Skarpa   Sro Mar 05, 2014 12:43 am

Ścierwojad powalony jako pierwszy powoli tracił siły, niezdolny do poderwania się z ziemi szarpał się coraz słabiej. Cała reszta podjęła przerwany atak na kobietę, chyba uznawszy, że nieznane zagrożenie zostało zażegnane. Znaczy, były po prostu zbyt głupie, by zorientować się, że atakuje ich jakiś inny człowiek. Przecież nikogo nie było w pobliżu.
Akcja "rzucam nożem i zobaczę co się stanie" powiodła się tylko częściowo, bowiem ścierwojad jakimś dziwnym trafem oberwał w bok, a nie w serducho, w jakie celowała Liley. Broń wbiła się w cielsko zwierzęcia, rana nie zdołała jednak powalić go na ziemię. Udało się natomiast znacznie go spowolnić.
Zostały więc trzy sztuki. No, zostałyby, gdyby będący po drugiej stronie przepaści mężczyzna nie zdecydował się wypuścić kolejnej strzały. Sięgnęła celu, uśmiercając go na miejscu. Pozostałe dwa zaskrzeczały i nie przejmując się już atakami z niewiadomego kierunku dobiegły do dziewczyny, dziobiąc ją jednocześnie.

Jeden ścierwojad zdychający jakieś 3 metry od Liley, jeden dobiegający - 2 metry, dwa atakujące tuż przy niej.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://gothic.forumpl.net
Liley

avatar

Liczba postów : 11
Join date : 02/03/2014
Age : 22

PisanieTemat: Re: Skarpa   Sro Mar 05, 2014 12:55 am

Nawet raz nie zerknęła w stronę postaci, jaką dostrzegła w oddali, pozwoliła za to myślom dosięgać go coraz bardziej i bardziej. Może wcale nie próbował jej pomóc? Może wybije sobie ścierwojady, a później, niezaspokojony zacznie celować do niej? A może był jedynie biernym obserwatorem, podczas gdy ktoś inny bombardował atakujące ją kreatury gradem strzał? Gdyby popatrzyła, to by zobaczyła, ale że nie patrzyła, to nie wiedziała. A w tej pieprzonej kolonii wszystko było możliwe, zwłaszcza że kobiety bywały tu dość rzadkim zjawiskiem. Chyba, że te z burdeli. Kto wie czy nie plątają się tutaj jakieś świry szukające wolnych kobiet, by móc uczynić z nich swoją własność?
Prychnęła. Krzyki ścierwojadów przywróciły ją do rzeczywistości. W samą porę, bo właśnie w tym momencie została zaatakowana przez dwie bestie jednocześnie. Od razu wiedziała, że nie zdoła pokonać obydwóch zanim te ją dziobną. Ale jednej powinna dać radę. Zamachnęła się trzymaną już w odpowiedniej dłoni szablą z zamiarem przebicia ostrzem wnętrzności zwierzęcia, próbując w tym samym czasie zablokować drugie stworzenie lewą ręką, nadstawiając pod dziób przedramię okryte karwaszem.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Athes

avatar

Liczba postów : 8
Join date : 03/03/2014

PisanieTemat: Re: Skarpa   Pią Mar 07, 2014 10:52 pm

Po oddaniu strzału ruszył szybko do przodu, biegnąc w stronę kobiety. Takie okazy nie były spotykane w Kolonii na wolności, więc postanowił ją uratować. Ostatecznie jak zginie, albo jak zaatakuje go, nie będzie miał żadnych wyrzutów sumienia. Przecież to obóz karny. Obóz gdzie śmierć czai się za każdym drzewem, za kazdym głazem, w każdej jaskini.
Gdy zmniejszył dystans o połowę, postanowił wystrzelić strzałę w ścierwojada atakujący od lewej strony Liley. Po krótkiej przymiarce wystrzelił pocisk, celując bardziej w tył zwierzaka niż jego przód.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Szansa
Admin
avatar

Liczba postów : 250
Join date : 02/03/2014

PisanieTemat: Re: Skarpa   Sob Mar 08, 2014 12:04 am

Liley wykonała pchnięcie dokładnie w momencie, w którym paszcza jednego ze ścierwojadów zamknęła się na jej przedramieniu, niestety przebijając się przez okrywający je ochraniacz. Dobrą wiadomością było jednak to, że zdołała zadać śmiertelny cios drugiemu przeciwnikowi.
Athes minimalnie spóźnił się z misją ratunkową, ale jego strzała wbiła się w cielsko zwierzęcia zanim zdążyło ono poważniej rozorać rękę kobiety. Rozluźniając dziób wypuściło swą zdobycz, zwalając się na ziemię tuż pod stopami Liley. Strzała, choć wystrzelona od tyłu, musiała przebić się przez jakieś ważniejsze organy wewnętrzne, zapewniając przeciwnikowi szybką śmierć.
Podczas gdy zdychający nieopodal ścierwojad będący pierwszą ofiarą myśliwego wyzionął w końcu ducha, zranione przed chwilą zwierzę dobiegło w końcu do jasnowłosej. Wydało z siebie swój tradycyjny bojowy okrzyk i rzuciło się na nią, pewnie z zamiarem uśmiercenia.

Został ten jeden ścierwojad atakujacy Liley, reszta leży dookoła martwa. Paski od karwasza Liley zostały naderwane, ochraniacz ledwo trzymał się na przedramieniu, które zostało delikatnie zmiażdżone przez dziób zwierzęcia. Ptak trafił również dziobem w miejsce zgięcia łokcia, dlatego z ręki dziewczyny sączy się krew. Ból jest do zniesienia, ale ręki nie możemy nazwać sprawną - ból nasila się przy manewrowaniu nią.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://gothic.forumpl.net
Liley

avatar

Liczba postów : 11
Join date : 02/03/2014
Age : 22

PisanieTemat: Re: Skarpa   Sob Mar 08, 2014 12:21 am

Chcąc nie chcąc zauważyła, że będąca jeszcze przed chwilą na dole postać zaczęła przemieszczać się w jej kierunku. Kim była? Czego chciała? Czy to ważne? O proszę, napiął łuk. Tylko... celował w nią, czy w ścierwojada?
Cholera, chyba był mężczyzną. Miał długie włosy, ale musiał nim być.
Zaklęła pod nosem, wyruszając z szablą naprzeciw ptasiego dzioba. Cóż, nie brzmi to zbyt heroicznie, za to akcja godna była pochwały. Ostrze weszło gładko, szybko uszkadzając wewnętrzne organy i czyniąc zwierzę niezdolnym do dalszego funkcjonowania. Niestety jednak, gdy wykonywała pchnięcie, poczuła uścisk na lewej dłoni i zrozumiała, że ścierwojad skorzystał z zaproszenia i objął czule dziobem jej rękę. Syknęła, trochę z bólu, trochę ze złości, choć przecież była całkowicie świadoma faktu, iż podobne zdarzenie nastąpi. Nie spodziewała się tylko, że ten śmieć zdoła upuścić krew z jej żył, zwłaszcza z tak delikatnego miejsca. Pieprzone karwasze, jak przychodziło co do czego, stawały się kompletnie bezużyteczne. Wyciągnęła broń z martwego ciała nim zdążyło upaść do jej stóp. Zaraz po tym uścisk na jej przedramieniu zelżał. A więc nie do niej celował!
- Hej, bohaterze! - krzyknęła w stronę mężczyzny. - Tylko nie podchodź za blisko, jestem uzbrojona! I kurwa, dziabnął mnie.
Przymknęła oczy, starając się odpędzić od siebie myśli skierowane w stronę krwawiącej części ciała, a kiedy je otworzyła, los uraczył ją wyjątkowo bliskim spotkaniem z ostatnią żyjącą, choć ranną bestyjką. Zamachnęła się z zamiarem skrócenia ścierwojada o głowę.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Athes

avatar

Liczba postów : 8
Join date : 03/03/2014

PisanieTemat: Re: Skarpa   Sob Mar 08, 2014 5:36 pm

Przechylił delikatnie głowę w bok, lustrując kobietę wzrokiem. Musiał przyznać - urodą mogłaby zgrzeszyć, jednakże jej postawa mogła odrzucić adoratorów... Opuścił łuk i z spokojem wypowiedział kilka słów od siebie, gdy do jego ucha wpadła wypowiedź, że ma się nie zbliżać.
-Czy nie sądzisz, że jeśli chciałbym Cię zgwałcić, albo co innego zrobić, zrobiłbym to, pierw strzelając w jedną z Twoich nóg. Zresztą widzę, że dużo się zmieniło w świecie, skoro tak się traktuje człowieka, który właśnie uratował komuś dupę. - rzucił, po czym odwiesił łuk na ramię i podszedł do pierwszego ścierwojada, klęknął przy nim i powoli wyciągnął tkwiącą w jego ciele strzałę. Oczywiście, obserwował pannę przy wierzy, aby ta przez przypadek, jak jej odbije, nie zaatakowała go z zaskoczenia.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Szansa
Admin
avatar

Liczba postów : 250
Join date : 02/03/2014

PisanieTemat: Re: Skarpa   Nie Mar 09, 2014 7:31 pm

Liley trafiła w zamierzony cel, skutecznie pozbawiając ścierwojada głowy. To była już ostatnia sztuka, dlatego też niebezpieczeństwo ze strony zwierząt chwilowo zostało zażegnane.
Ręka dziewczyny pulsowała nieprzyjemnym bólem, ale rana nie wyglądała na wyjątkowo poważną. Oczywiście pasowałoby zatamować krwawienie, jednak wykrwawienie się raczej jej nie groziło.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://gothic.forumpl.net
Liley

avatar

Liczba postów : 11
Join date : 02/03/2014
Age : 22

PisanieTemat: Re: Skarpa   Wto Mar 11, 2014 9:23 pm

Prychnęła, słysząc słowa mężczyzny, zaraz jednak przywołała na twarz coś na wzór bladego uśmiechu. Na wzór, bo gdy łeb zaatakowanego przez nią ścierwojada uderzył o ziemię, jej zranione ramię przeszył nieznośny ból, zmuszając ją do odzwierciedlenia tegoż uczucia za pomocą mimiki.
Schowała powoli broń, obserwując ukradkiem poczynania "człowieka, który uratował jej dupę", jak sam się nazwał. Uniosła jedną brew, stojąc przez chwilę w bezruchu.
- Doobra - powiedziała w końcu, robiąc kilka kroków w jego kierunku. - Możesz się zbliżyć, czemu nie. Zawsze będę mogła się obronić w przypadku zagrożenia.
Zatrzymała się jakieś dwa kroki od niego i zaczęła majstrować przy karwaszu, chcąc oswobodzić swą lewą rękę. Spuściła z niego wzrok tylko pozornie, tak naprawdę stale mu się przyglądała, wyczekując niespodziewanych ruchów. Nareszcie odpięła bezużyteczny przedmiot i cisnęła nim o ziemię. Przyłożyła prawą dłoń do rany, usiłując w ten sposób zatamować krwawienie.
- Jestem Eliana, ze Starego Obozu. - No proszę, zaczynamy znajomość od kłamstw? Chleb powszedni. - Co tutaj robiłeś?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Athes

avatar

Liczba postów : 8
Join date : 03/03/2014

PisanieTemat: Re: Skarpa   Czw Mar 13, 2014 6:10 pm

Spojrzał na Eliana... Wstał i omijając kobietę podszedł do drugiego ścierwa i powtórzył czynność z wyciąganiem strzały. Niestety pocisk złamał się. Dopiero teraz postanowił odpowiedzieć kobiecie.
-Kurwa... Athes, z Nowego Obozu, przechadzałem się, aby upolować jakiegoś zabłąkanego wilka lub ścierwojada. A co Ty tu robisz? Nawet nie jesteś porządnie przygotowana do walki z leśnymi stworami co tutaj grasują. A do tego zbliża się noc... - Wstał, obracając się na pięcie i spojrzał się pytająco na kobietę. Teraz gdy przyznał się, że jest z Nowego, kobieta mogła stać się agresywna, gdyż każdy wie, że Stary z Nowym obozem nie darzą się sympatią.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Liley

avatar

Liczba postów : 11
Join date : 02/03/2014
Age : 22

PisanieTemat: Re: Skarpa   Wto Kwi 15, 2014 8:16 pm

Kuźwa, Eliana. Co jej przyszło do głowy? Zapomni za chwilę jak się przedstawiła i będzie problem. Ale zajmiemy się nim później. Łypnęła na niego podejrzliwie, kiedy usłyszała, że jest z Nowego Obozu. Znów źle, miała nadzieję, że należy do Starego. W rezultacie mogą wyniknąć z tego jakieś nieprzyjemności, bo chociaż ona miała daleko w poważaniu sprawy obozowe, on mógł być zupełnie innej myśli. Na szczęście nie wyglądał jakby chciał się na nią rzucić. To dobrze, bo mimo wszystko ze zranioną ręką mogłaby nie być w stanie odeprzeć ataku.
- Myśliwy? - zaczęła powoli, szukając w myślach odpowiedniego pochlebstwa. - Zawsze podziwiałam myśliwych. Gdyby nie oni, padlibyśmy wszyscy z głodu pod tą pieprzoną kopułą.
Chuje muje dzikie węże. Tak naprawdę w poważaniu miała kim był ten facet, chyba że okaże się być kimś wpływowym. A żeby dowiedzieć się czy jest kimś wpływowym, trzeba było zmienić podejście i ton.
- Wybacz, wybacz. Nie spodziewałam się, że za mną podążały, to wszystko. Lubię tu przychodzić, morze wygląda przepięknie w świetle księżyca.
Brawo! To akurat była prawda, uwielbiała morze. Niestety morze wewnątrz bariery mogła oglądać jedynie z daleka.
- Ale trzeba przyznać, że było zabawnie - wyszczerzyła się, przyciskając dłoń do rany. Trochę krwawiło, ale krwotokiem tego nie nazwiemy. Przeżyje, takie rany to chleb powszedni.
- Powiedz, jak wygląda życie w Nowym Obozie? Da się tam dorobić jakiegoś lepszego stanowiska?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Skarpa   

Powrót do góry Go down
 
Skarpa
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 1

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Gothic :: Kolonia :: Pozostałe tereny :: Wieża mgieł-
Skocz do: